Kazimierz Rezač

Wypełniając chrześcijański i polski obowiązek wymagający złożenia w mogile prochów Zmarłego, po wcześniejszym odprawieniu przypisanych modlitw, pragniemy wspomnieć o ziemskich dokonaniach śp. Pana Kazimierza Rezača.

Był Krakowianinem, tu się urodził, tu spędził większość lat swojego długiego życia, tu zmarł. Był dobrym synem i uczniem, a gdy przyszedł czas podjął walkę w obronie Ojczyzny. Był oficerem RO Armii Krajowej. Polska, o niepodległość której walczył, z mocy sprawujących wówczas rządy komunistów, wyceniła Jego zasługi na 10 lat więzienia. Był więźniem na Montelupich, w Rawiczu, Strzelcach Opolskich i na Służewcu. To były ciężkie więzienia.

Gdy przyszedł czas sprawiedliwości, za swoje zasługi dla Polski otrzymał wiele odznaczeń. Najwyższym z nich był Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski nadany Mu przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polski Lecha Kaczyńskiego. Otrzymał też awans na stopień kapitana Wojska Polskiego.

Był przykładnym Mężem i Ojcem, doczekał się Wnuków i Prawnuków. Pracował w zawodzie mechanika, bo tylko taki po wyjściu z więzienia pozwolono Mu wykonywać.

W późnym wieku, mino ciężkiej choroby, podjął wraz z sąsiadami trudną walkę z bezduszną administracją o ocalenie „Ogrodu Kombatantów Polskich”. Walkę wygraliśmy, Ogród ocalał, a Pan Kazimierz spędził w nim wiele pięknych dni. Byliśmy zaszczyceni Jego wielką pomocą w tej sprawie.

Gdy Trąby Anielskie wezwą spoczywających na tym i wszystkich innych cmentarzach, leżących w niedostępnych górach, na dnie mórz i oceanów, w zapomnianych mogiłach leśnych,  Ty także Panie Kapitanie staniesz przed Panem Bogiem do swojego ostatniego apelu. Wierzymy, ze za swoje prawe i dzielne życie zostaniesz zaproszony przez Pana do Królestwa Niebieskiego.

Dziś, Panie Kapitanie, spoczywaj  w spokoju w tej krakowskiej, polskiej Ziemi.

Nie zapomnimy o Tobie.