Listopadowe wypominki

Listopadowe wypominki

W sobotni wieczór 17 listopada 2012 roku wspominaliśmy zmarłych mieszkańców Domu Zasłużonego Kombatanta. W nastrojowej, kameralnej  atmosferze, w Klubie Seniora, w skupieniu odmawialiśmy różaniec. Rozmyślania skupiały się wokół tajemnic radosnych, bo wierzymy, że nasi bliscy i znajomi są szczęśliwi w Niebie. Po każdej cząstce różańca odmawianej na głos, Małgosia odczytywała nazwiska zmarłych mieszkańców naszego domu. We wspomnieniach wracały znajome postaci zapamiętane w różnych miejscach i sytuacjach. W ogrodzie, jak sadzili rośliny, pielęgnowali je, spacerowali po alejkach, przysiadali na ławkach, wypoczywali na balkonach, chodzili na zakupy, prowadzili rozmowy o swoim minionym ciężkim kombatanckim życiu, o swoich dzieciach i wnukach. Stopniowo odchodzili, w każdym roku ubywało znajomych. Ilu wiodło tutaj w miarę wygodne życie po dramatycznych wojennych i powojennych losach? Nie zdawaliśmy sobie sprawy, że w ciągu 32 lat pożegnaliśmy ponad 120 mieszkańców. Towarzyszyliśmy Im w ostatniej drodze. Dzięki pamięci Pani Hani, wieloletniej gospodyni domu, udało się odtworzyć tę listę. Dzisiaj zostali wszyscy przywołani. Na stole żółte i białe chryzantemy, drewniany różaniec, niezapalone świeczki. Zapalali je mieszkańcy myśląc o swoich zmarłych bliskich i znajomych. Migotały płomyki, błyszczały w oczach łzy wzruszenia, pomieszczenie napełniał szept odmawianych modlitw.

A potem rozpoczęły się wspominania, dodawano nazwiska zmarłych związanych z Domem Zasłużonego Kombatanta, do św. Franciszka słano prośby o opiekę nad pieskami i kotami, które pobiegły już na łąki niebiańskie, a które nam przez te lata wiernie towarzyszyły.

Wieczór zakończyła degustacja pysznych kremówek, które upiekła Pani Marianna.

Jeszcze palą się świeczki, pustoszeje Klub Seniora.

Wieczne odpoczywanie racz Im dać Panie………

Elżbieta Kuta


>>>Wstecz<<<